Dusza, Relacje, Rodzina, Rozwój osobisty, Świadomość, Związek

Czym jest Miłość?

Podziel sie z innymi:

czym jest miłość

Czym Miłość NIE JEST?

Miłość NIE jest związana z drugim człowiekiem. Miłość to STAN SERCA.

Większość ludzi kojarzy Miłość z zakochaniem do drugiego człowieka. A to błąd myślowy, tzw. projekcja na drugiego człowieka. Czuje się przy kimś dobrze i stwierdza, że to Miłość. Że to dzięki niemu czuję Miłość. Nieprawda. Po prostu, przy tej osobie zdecydowaliśmy się na chwilę zapomnieć o swoich cieniach.

To, co powszechnie ludzie nazywają Miłością, to tzw. projekcja na drugiego człowieka. Wystarczy spojrzeć na pierwsze lepsze sceny z filmów, w których przedstawia się pary. Momentalnie umysł zaczyna kojarzyć przebywanie z drugą osobą z Miłością. A to nie druga osoba czyni nas szczęśliwymi. Po prostu, przy niej decydujemy się na własną Otwartość, Beztroskę, Wolność, Szaleństwo, Zapomnienie, życie w Tu i Teraz. Coś, za czym całe życie tęsknimy. Za Miłością własną. Za otwartością Serca.

Miłość to nie zakochanie. To nie kolorowe kwiatki, pluszowe misie i motyle w brzuchu. „Motyle” to emocjonalny „podskok” ciała trwający maksymalnie kilka miesięcy. To iluzja, narkotyk. To tzw. zakochanie, które z prawdziwą Miłością nie ma nic wspólnego. Zakochujemy się, ponieważ potrzebujemy Miłości. Dostajemy więc ją „w bonusie” na jakiś czas, abyśmy mogli przekonać się jak życie mogłoby wyglądać zawsze, gdybyśmy tylko tego chcieli. W tym czasie nie zauważamy cieni partnera, ponieważ tak bardzo pragniemy być kochani. Na jakiś czas więc zakładamy klapki na oczy, aby móc nasycać się tym cudownym uczuciem.

Gdy zakochanie się kończy…

Po jakimś czasie, jednak, pojawiają się nasze cienie, które uruchamiamy sobie wzajemnie z partnerem. Im bliższy partner, tym więcej i szybciej cieni uruchomimy w sobie wzajemnie. Twój partner jest Twoim lustrem. Cały czas pokazuje Ci miejsca, w których jeszcze nie kochasz Siebie. Być może nie daję sobie przestrzeni? Być może okłamuję siebie, robiąc na co dzień to, czego nie lubię i wciąż chodzę sfrustrowany?

A więc, gdy pojawiają się cienie – wydaje nam się, że Miłość się „skończyła”. Że to nie osoba dla nas. To nie „ten wybrany” lub „ta jedyna”. Nic bardziej mylnego. Po prostu jakiś nasz cień wyszedł z głębin podświadomości i ujrzał światło dziennie. Jakieś nasze zranienie z dzieciństwa pokazało właśnie swoje brzydkie oblicze.

Jeśli byśmy tylko je rozwiązali – spojrzeli demonowi w oczy – podziękowali Partnerowi za pokazanie nam swojej ciemnej strony i zmierzyli się ze swoim cieniem (który nomen omen projektujemy nieświadomie na partnera, np. „chcę, aby mój partner był idealny”, a tak naprawdę „nie akceptuję brzydoty w sobie”, albo głębiej – „muszę mieć nad wszystkim kontrolę”.) Miłość pojawiłaby się ponownie! Nagle motyle w brzuchu wciąż latają, bo okazało się, że to nie partner był wszystkiemu winny, ale Ja nosiłem jakiś żal w sobie (w rzeczywistości zupełnie nie związany z partnerem) – np. nieuświadomione pretensje do matki (projektowane na aktualną żonę), że mnie nie kochała lub ojca, że wciąż go nie było lub był tak wymagający (projektowane na aktualnego męża, szefa i każdego innego faceta, bo przecież „wszyscy faceci to świnie”).

A więc, zakochanie to taki „bonus” od życia, abyśmy zobaczyli jak życie mogłoby wyglądać ZAWSZE, gdybyśmy tylko żyli w Prawdzie, w zgodzie z samym Sobą. Mówili na co dzień co nas boli i czego Pragniemy.

Jeśli tęsknisz za zakochaniem, tak naprawdę tęsknisz za zakochaniem w życiu. Na co dzień robisz rzeczy, które Cię wypalają i umierasz. Tęsknisz za tym stanem, bo tęsknisz za Radością własną, za Spontanicznością dziecka, za Wolnością. Dlatego też i ludzie tak bardzo lubią alkohol – ponieważ pozwala im na chwilę wyłączyć głowę, zapomnieć o swoich programach i poczuć radość chwili. Podaruj sobie uznanie dla samego siebie, a zakochanie w życiu pojawi się samo. Nie będziesz zmuszony projektować zakochania na drugiego człowieka.

A więc,

Czym JEST Miłość?

Co to znaczy kochać Siebie? To podążać za głosem Serca. Robić to, co chcesz robić. Wtedy naturalnie stajesz się Radosny. Bez zmuszania się do czegokolwiek.
Kochanie Siebie to Szanowanie Siebie. To Akceptacja samego siebie. Zarówno tych dobrych stron, jak i „wad”. Kochać siebie to nie okłamywać siebie. To nie „zamiatanie pod dywan”. To życie w Prawdzie. Z Odwagą. Z Miłością. Bez strachu, bez lęku. Z głęboką Wiarą, że Wiem co robię i gdzie zmierzam.
Miłość to Spokój. To akceptacja Ciszy w sobie. To dawanie sobie Radości, Beztroski. Miłość to Kreatywność własna. To Tworzenie. To realizowanie z pasją tego, co mnie cieszy. Miłość to spontaniczna Radość dziecka, to życie w chwili.

Miłość to akceptacja Odmienności ludzkiej. Odmienności zachowań drugiego Człowieka. To zrozumienie, że każdy ma inny Los, inną Drogę życiową i jest w danym momencie w innym miejscu.
Tym bardziej nie powinniśmy brać odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Tylko Miłość może uzdrowić Człowieka

Gdy podążam za głosem Serca, gdy żyję w Prawdzie, jestem szczęsliwym człowiekiem i w konsewkencji nie choruję. Nie choruję, ponieważ organizm nie ma takiej potrzeby. Organizm ostrzega nas chorobą dopiero w ostatnim stadium naszej głupoty. Nie można tego inaczej nazwać. Jeśli na co dzień oszukuję siebie – tzn. że jestem głupi, bo nie szanuję swojej Duszy i swojego Ciała. Gdy natomiast jestem w Sercu – zdrowieję, bo żyję w Prawdzie, żyję w Przepływie.

Jeżeli np. na co dzień zajeżdzasz swój organizm pracą ponad miarę – nie kochasz siebie. Jeśli chcesz wyrzeźbić ciało dla wizerunku społecznego, nie kochasz siebie, bo nie akceptujesz się takim, jakim jesteś. Dowalasz sobie. Wymagasz od Siebie perfekcyjności i wydajności. Szukasz więc Miłości na zewnątrz. A Miłość możesz dać sobie tylko Ty sam. Nikt inny.

Choroba to taki „mandat karny” za niekochanie siebie. Nie zauważanie własnych potrzeb. Wymaganie od siebie zbyt wiele.

Nie potrzebujesz Miłości od nikogo innego. Potrzebujesz Miłości tylko od samego Siebie. Tylko Miłość może uzdrowić człowieka. Najpierw pokochaj siebie, a Miłość do drugiego człowieka przyjdzie naturalnie. Daj sobie Szacunek, Spokój, Radość, Konsekwencję, Kreatywność, zadowolenie z Siebie, pracę z Sercem, Uznanie. Nie musisz robić NIC dla innych i dla wizerunku, aby być Kochanym. Zawsze jesteś i zawsze byłeś.

Życie tylko „w głowie” prowadzi do śmierci. To powolne umieranie. Głowa to tylko kalkulator pozwalający przeżyć na tej Ziemi. Słuszne narzędzie, ale tylko narzędzie.

Umieramy, bo wciąż żyjemy w głowie. Trzymamy kontrolę i spinamy całe Ciało. Blokujemy naturalny przepływ energii w Ciele. Wykonujemy programy, które niesiemy z dzieciństwa – że coś „warto”, że coś „należy”. W ten sposób tworzymy świat sztuczności. Fantomów z Matrixa. Tak zaangażowaliśmy się w tę Wielką Grę, że zapomnieliśmy, że to tylko… Gra.

Zapominamy o tym, że najważniejsza na Ziemi jest Miłość. Miłość do samego siebie. Podążanie za Sobą, za swoim Sercem, za swoim Czuciem. A gdy podążam za sobą, naturalnie zaczynam Kochać drugiego człowieka. Kocham, bo jestem w Przepływie. Bo Żyję. Jak spontaniczne Dziecko.

Ty tworzysz to Życie. Swoimi codziennymi Wyborami. Możesz być kimkolwiek zechcesz. Nie wierzysz w to jednak, bo tak bardzo uczepiłeś się swojego programu z dzieciństwa. Jesteś księgową, prawnikiem, programistą, żoną, matką, księdzem. A zapomniałeś, że możesz być każdym. Masz atrybuty każdego z nich w środku. Twoje życie może wyglądać jak tylko sobie zamarzysz. Masz wybór. Masz dwie ręce, dwie nogi, sprawne Ciało do dyspozycji. Tylko Ty tworzysz swoje własne życie.

Nie potrzebujesz nikogo, by Cię kochał. To Twoim zadaniem jest pokochać Siebie. Robić z pasją rzeczy, które Cię rajcują, mieszkać w miejscu na które masz ochotę i cieszyć się życiem. Dopiero, gdy kochasz siebie, stajesz się szczęśliwym człowiekiem.