Relacje, Rozwój osobisty, Świadomość, Zdrowie

Filmy, które oglądasz

Podziel sie z innymi:

Rzadko kiedy zastanawiamy się jaki wpływ mają na nas filmy, które oglądamy. Traktujemy je po prostu jako rozrywkę. Chwila wytchnienia, oderwania się od rzeczywistości.

Słyszałeś zapewne określenie „audycja zawiera produkt lokowany”, gdzie wprost przedstawia się w programach produkty, które producenci chcą, abyś kupił. Filmy mogłyby jednak zaczynać się również od innego określenia – „zawiera lokowanie strachu”.

Dla naszego umysłu nie ma większej różnicy czy dany obraz widziałeś na ekranie TV, czy też była to rzeczywistość. Oba wspomnienia będziesz pamiętać jako obrazy lub filmy w swojej głowie.

Świadomej części umysłu wydaje się, że masz nad tym kontrolę. Że jesteś silny, że jesteś odporny, że wiesz, że to tylko kino. Nie do końca.

Zauważ, że wiele filmów akcji, aby bardziej trzymały w napięciu (ludzie lubią stres) stosuje pewnego rodzaju trik – najpierw pokazuje szczęśliwego bohatera lub rodzinę, pokazuje spokój, śmiech, zabawę i dopiero po jakimś czasie, w zaskakujący sposób bohaterom tym dzieje się krzywda. Strach przychodzi niespodziewanie, w najmniej oczekiwanym momencie. Mógłbyś powiedzieć – i co w tym złego?

Otóż, programuje to Twoją podświadomość (i nie ma znaczenia czy zrobiono to umyślnie czy też nie) w taki sposób, że w przyszłości Twój umysł w najbardziej spokojnym momencie będzie szukał niepokoju. Nawet jeśli teraz odczuwasz spokój, to „na pewno coś złego się wydarzy”. Mamy zainstalowane skojarzenie, że za spokojem na pewno czai się niebezpieczeństwo. „Nie może być za spokojnie”. To tylko „cisza przed burzą”.

Będzie ci ciężko się absolutnie zrelaksować w totalnej ciszy umysłu, w błogości istnienia, ponieważ gdzieś z tyłu głowy odezwie się niepokój, który zmąci błogą ciszę.

Uwaga, rekin

Pływasz spokojnie w oceanie, w którym pływają również rekiny i gdzieś z tyłu głowy pojawia się lęk „być może zaraz jakiś podpłynie i urwie mi nogę”. Wiesz, że to idiotyczne tak myśleć, ale jednak lęk się pojawia. A prawda jest taka, że rekiny nie atakują ludzi. Są to bardzo potrzebne dla ekosystemu zwierzęta, które oczyszczają dno oceanów. Ludzie im nie smakują i nie zjadają ich. Gdyby nie rekiny, ekosystem by się załamał i człowiek wyginął razem z nimi. Jest większe prawdopodobieństwo trafienia 6 w Totka, niż bycia ugryzionym przez rekina. Społeczny strach, jednak, po filmie „Szczęki” Spielberga pozostał. Byłbyś spokojny pływając, ale… „co jeśli zaraz podpłynie rekin?” odzywa się głos z podświadomości…

I tak Twój błogi spokój został zmącony niepokojem, lękiem, strachem. Dzięki filmowi, który był absolutną fikcją. Niby fikcja, a strach pozostał. Skuteczność usuwania spokoju zdumiewająca.

Inny, bardziej powszechny przykład – gdy zostajesz sama w domu, wieczorem i odczuwasz dziwny niepokój – może ktoś wejdzie przez okno, może coś się stanie…

Czy też – idziesz ulicą i myślisz „a co, jeśli ktoś mnie zaatakuje lub zgwałci?”. „Lepiej się zabezpieczę i kupię sobie gaz pieprzowy”.

Skorzystałbyś z publicznej toalety, ale co jeśli „groźne zarazki”, których tak pełno w TV Cię „zaatakują” i zachorujesz na groźną chorobę. „Trzeba się chronić”…

Jak często miewasz myśli pełne lęku? Tego rodzaju myśli przepełnione strachem podkręcane są przez filmy, które oglądasz. Widzisz dany obraz, który zostaje w Twojej podświadomości i myślisz, że Tobie również może się przydarzyć. Nie ma znaczenia, że świadomie to wypierasz.

Walka

Im więcej filmów akcji oglądasz, tym więcej takiego niepokoju w Twoim ciele, podświadomości i życiu. Jeśli karmisz się filmami akcji, w których jeden z bohaterów walczy z drugim, wspierasz w swojej podświadomości walkę. Jeśli oglądasz filmy smutne, wspierasz w sobie smutek. Jeśli oglądasz filmy pełne iluzji (np. niegasnąca romantyczna miłość), uciekasz w iluzję w życiu i nie chcesz widzieć prawdy. Jeśli oglądasz agresję, potęgujesz agresję. Jeśli oglądasz filmy wyśmiewające ludzi, potęgujesz w sobie krytykę innych i tym samym izolujesz się od prawdziwej bliskości z innymi.

Ludzie lubią karmić się emocjami. Czy wiesz jednak, że te emocje zostają w Twojej podświadomości? Aby przeżyć film, ekscytować się nim, musisz przyjąć go do siebie. Mózg może nie odróżnić wspomnienia prawdziwego obrazu (rzeczywistości) od dobrze podanego obrazu w kinie. Idziesz do kina po odrobinę grozy i na swoje własne życzenie potęgujesz w sobie strach.
W dalszym Twoim życiu objawia się to bliżej nieokreślonym strachem, niewiadomego pochodzenia. Nie wiesz skąd go masz, ale jednak masz.

Mamy podświadome skojarzenie, że strach przyjdzie niespodziewanie, w najmniej oczekiwanym momencie. A co, gdyby nic złego się nie stało? A co, gdyby błogość i spokój trwał przez całe Twoje życie? Niemożliwe?

Czy znasz określenie „strach ma wielkie oczy”? Przypomnij sobie, jak często czegoś się bałeś, a to nigdy się nie wydarzyło? Wewnętrzny strach jednak pozostał, karmiłeś się nim i nie czułeś się z nim dobrze. Wybrałeś strach, jako swój emocjonalny pokarm.

Normą dziś stało się kino, w którym dzieci oglądają zabójców niszczących świat, używających walki. To tylko sposób na podsycenie walki w Twoim dziecku. I miej pewność – będzie miało wpływ na jego wewnętrzną walkę, niespokojne noce, walkę z ludźmi, walkę z kolegami, walkę z autorytetami i walkę z Tobą jako rodzicem. Emocjonalny stan walki jest stanem walki. Jeśli karmisz się walką, widzisz ją wszędzie. Twoją dewizą staje się walka ze światem, przetrwanie, rywalizacja. Krok po kroku odchodzisz od szczęścia, spokoju i spełnienia.

Seksualne sceny

Im więcej seksualnych scen, które oglądasz, tym bardziej staje się zaburzona Twoja seksualność. Dziś w kinie rzadko pokazuje się prawdziwą bliskości, ciepło i szacunek do drugiego człowieka. Powszechne są szybkie i ostre sceny seksu, na zasadzie – coś za coś i opartego na zewnętrznym obrazku. Im częściej karmisz nimi umysł, tym trudniej będzie Ci w normalnym życiu wejść w prawdziwą bliskość i intymność z drugim człowiekiem. W prawdziwe spotkanie. Coraz bardziej oddalasz się od człowieczeństwa. Coraz dalej jesteś od drugiego człowieka.

Myślisz – to przecież nic złego takie niewinne, niegroźne. Czyżby?

Jesteś tym, co oglądasz. Jesteś tym, czym karmisz swoją podświadomość. Jesteś tym, jakich dokonujesz wyborów.
To co wybierasz jako źródło Twojej przyjemności, staje się po części Tobą.

Obrazy, którymi karmisz swój umysł stają się Tobą.