Dusza, Relacje, Rozwój osobisty, Świadomość, Związek

Jak wyjść z ofiary?

Podziel sie z innymi:

Pojawia się uczucie w ciele (np. strach związany z poczuciem odrzucenia).
Widzę je, zauważam je.
I tu pojawia się świadomość – „dzisiaj jestem dorosły. A to poczucie odrzucenia to lęk dziecka, gdy byłem mały”

Działanie dorosłego człowieka polega na tym, że zauważam tę emocję, orientuję się, że ona była adekwatna, gdy miałem np. 5 lat, ale dziś jestem dorosły i NIE WCHODZĘ W TO UCZUCIE. Nie nakręcam go. Nie użalam się nad sobą – „ojej, zraniła mnie”, „znowu to czuję, „co się ze mną dzieje?”, „dlaczego ona mi to robi?”, ale jak najszybciej podejmuję DECYZJĘ, by ZOSTAWIĆ tę emocję (nie dolewać paliwa) i jak najszybciej zająć głowę czymś innym.
W myśl „dziś jestem dorosły i nie muszę podsycać emocji, które mi nie służą”
Uświadamiam sobie, że gdybym był dzieckiem, nakręcałbym tę emocję, aż do granic możliwości. Czy jednak dalej chcę tak żyć? Jeśli mam np. 42 lata, to czy dalej chcę pielęgnować to poczucie złości/odrzucenia, itp.?

Dzieci wchodzą w emocje.
Dorośli podejmują decyzje.

Dzisiaj, to jest moja świadoma decyzja, by pomimo nawykowego impulsu zachować się INACZEJ. Wybrać to, co mi służy. Nie dolewać oliwy do ognia, ale pozwolić jemu wygasnąć, zajmując się czymś innym.
Dorosłość to nie tylko świadomość, ale odwaga i konsekwencja w działaniu – wyborze czegoś innego i podążania za nim. Za tym, co mi służy i pozostawienia tego, co już dawno nie działa.

To tu, to ten moment, gdy podejmuję decyzję:
a) czy chcę podsycać swój lęk/złość
b) czy chcę wolności od tych emocji?

Wybór b) wiąże się z wewnętrzną mocą pozostawienia nawykowego podsycania wersji a).

Zostawiam i koniec.

Podejmuję decyzję, aby więcej nie użalać się nad sobą, ale zająć się sobą. Zrobić coś fajnego, kreatywnego, sensownego ze swoim życiem.

Dziś świadomość to za mało. Aby być wolnym, szczęśliwym człowiekiem, należy tę wolność ROBIĆ. A to oznacza zmiany. Ruch. Działanie.

Ciągłe użalanie się nad sobą sprawi, że za 10 lat dalej będziesz to robić. Czy chcesz takiej stagnacji w swoim życiu?

Podejmij teraz decyzję, że nie wchodzisz w tę emocję. Masz już wystarczającą świadomość. Aż nadto. Teraz skup się na działaniu. Zacznij się bawić w życiu, zadbaj o siebie, rób dla siebie rzeczy dobre, zadbaj o swoją przyszłość. Nie skupiaj się na innych, w końcu skup się na sobie. Zrób to teraz.
Nie czekaj aż zewnętrze poda ci receptę na szczęście. Nie czekaj, aż ktoś pokoloruje Twój dzień. Nie uwieszaj się na innych. Nie sprawdzaj co w ich życiu. Nie szukaj fajnego kanału w TV. Nie czekaj na ludzi. Działaj sam. Zapomnij o tym, że ktoś inny da ci szczęście. Zrób je sam. Idź za impulsem. Zajmij się sobą.

Skończ z użalaniem się nad sobą. To nie choroba, która Cię opętała, to Twój wybór.

Zapomnij o tym, że ktoś inny Cię pocieszy. Zapomnij, że napisze do Ciebie. Pociesz sam siebie działaniem najlepszym dla samego siebie.
Nie musisz wszystkiego robić z kimś. Działaj sam.