Dusza, Relacje, Rodzina, Świadomość, Związek

Miłość jest sensem istnienia

Podziel sie z innymi:

Zdanie wstępu: Pod pojęciem Miłości nie mam na myśli jedynie wyrażania uczuć do własnej partnerki/partnera, ale o otwartość Serca. O tym czym ona jest – poniżej.

Atrakcje

Często zatracamy się w różnych zadaniach, sprawach do wykonania. Wydają nam się niezmiernie ważne w tym jednym, konkretnym momencie. Mija jednak dzień czy też tydzień i co dziwne – okazuje się, że temat ten stracił na swojej istotności. Przestał być tak ważny jak jeszcze tydzień temu.

Nie chcemy jednak na to patrzeć. Wolimy ślepo zatracić się w kolejnej atrakcji.
Zakup kolejnego gadżetu, który wykorzystamy raz. Nowa restauracja, nowy show w tv, kolejne wydane pieniądze.

Ale jaką to ma tak naprawdę WARTOŚĆ?

Z wielką intensywnością wkładasz energię w dany temat/projekt, po czym po dwóch tygodniach okazuje się, że absolutnie nie zmieniło to Twojego życia. A być może nawet wypaliło, zmęczyło…
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się po co robisz to, co robisz?

Po pewnym czasie życie znów staje się szare, więc trzeba zająć się kolejną atrakcją, spotkać z kolejnymi znajomymi, uruchomić nowy projekt, aby nadać sens istnieniu.

A tak naprawdę, nigdy głęboko go nie nadamy, bo to, co tkwi w nas głęboko – tego nie da się kupić – radość drugiego, wewnętrzne szczęście, narodziny dziecka, satysfakcja z siebie, otwartość serca na bliską osobę.

Promieniejemy, odżywamy, gdy możemy zrobić coś Dobrego dla siebie i innych.
Umieramy, gdy skupiamy się na nadmiernej pracy, dociskaniu się w spełnianiu określonych standardów – własnego wizerunku, edukacji, osiągnięć w sporcie, itd.

Co ci po kolejnym medalu, jeśli na podium stoisz sam? W izolacji. Co prawda z aplauzem tłumu, ale czy w prawdziwej bliskości z drugim?

Atrapy Miłości

Szukasz „miłości” w ładnych ciałach, nowych kobietach/facetach, atrakcjach, osiągnięciach, karierze, ale tak naprawdę tę Miłość już masz. Nie musisz NIC szukać.
Wystarczy użyć Serca, a nie głowy, aby zobaczyć Prawdę.

„Jak to zrobić” – pyta głowa? „Co to znaczy?”

Na co dzień dajesz omamić się ILUZJOM miłości – atrakcyjnemu ciału, nowemu partnerowi, drinkowi, obrazkowi romantycznego wieczoru na egzotycznej plaży, rodzinnemu spotkaniu przy wielkanocnym stole.

Wystarczy puścić się w Miłości, bez oczekiwań, bez walki, bez udawania, bez mędrkowania i wywyższania się, z szacunkiem i wdzięcznością do tego, co JUŻ MASZ.

Zamknięcie Serca

Możesz zamknąć swoje serce i zatracić się w pracy. Możesz osiągać sukcesy, brylować wizerunkiem, majątkiem, otaczać się przedmiotami. Możesz na święta jechać do domu, aby napić się wódki, obejrzeć film, pogadać o polityce i w ten sposób „pobyć z rodziną”.
Wydaje się to szczęściem. „Jestem przecież entuzjastyczny”. „Uruchomiłem nowy StartUp”, „kupiłem fajne auto”, „zmieniłam fryzurę”, „siadam do wielkanocnego stołu”.

Pytanie jednak, czy to przyniesie Ci prawdziwą i głęboką satysfakcję z siebie?
Czy na łożu śmierci będziesz szczęśliwy z ilości przedmiotów, które zgromadziłeś?
Czy też z tego jak wyjątkowy byłeś w udowadnianiu swojej świętej racji i wyższości nad innymi?

W świętach nie chodzi o białą kiełbasę.
Miłość jest sensem istnienia. I wszystkie jej odcienie – dobroć, szacunek, radość, empatia, otwartość, zaufanie.

Choć, trudna jest ona dla osoby, która nie korzystała zbyt często z tych energii, a także nie miała poprawnych wzorców, wyniesionych z dzieciństwa.

Zwątpienie

Czasami pojawia się w głowie zwątpienie. To przeciwieństwo Miłości.
W to miejsce wypadałoby włożyć wiarę. Wiarę w to, że będzie dobrze. Wiara usuwa zwątpienie.
Gdy masz Wiarę, Twoje serce jest pełne Miłości.
Ufasz, że będzie dobrze. Masz wiarę we własne zdolności i wiesz, że poradzisz sobie w każdych okolicznościach. Wiara jest przeciwieństwem zwątpienia i strachu.

Można by powiedzieć „tylko głupi wierzy, trzeba działać”. Pamiętaj, że wiara nie wyklucza działania. Chodzi o coś zgoła odmiennego – otóż, gdy wierzysz, gdy masz zaufanie do siebie (np. że jakkolwiek będzie, to poradzisz sobie), to w Twojej głowie pojawia się jasny stan umysłu. Stajesz się bardziej pozytywny, radosny, spokojny. I wszystko, co w następstwie pojawi się w Twojej głowie bazować będzie na spokoju, klarowności i przestrzeni. Jeśli jednak nie wierzysz w to, że będzie dobrze, to pozostawiasz swojej podświadomości przestrzeń na myślenie o negatywach – wizualizujesz sobie negatywne scenariusze, zakładasz, że na pewno Cię odrzucą, że będziesz musiał walczyć, itd. Twoje działania będą wynikać ze strachu.

A co, jeśli wszystko będzie dobrze?

Miej wiarę w dobro. Swoje i innych.
Miej wiarę, że Wasze Serca mogą przetrwać wszystko. Każde załamanie, każdą trudną chwilę, każde zwątpienie.
Twoja wiara i zaufanie wyeliminuje strach i zwątpienie.

Życiowe priorytety

Zaufanie i wiarę między partnerami (i w ogóle ludźmi) buduje się CZYNAMI.

Jeśli zależy ci na drugiej osobie, musisz czasami zrezygnować ze swojego kaprysu.

A jest to proste, gdy dostrzeżesz jakie są Twoje PRIORYTETY.
Czy na pierwszym miejscu w Twoim życiu stoi Miłość/relacja/rodzina czy np. kariera/biznes/pieniądze?
Pierwsze skupia się na innych, drugie na sobie i własnych celach.

Możesz powiedzieć, że w Twoim życiu po prostu bardziej stawiasz na rozwój/karierę/pieniądze, bo taki po prostu jesteś i masz „wysokie standardy życia”.

Zastanów się jednak, czy te działania nie wynikają z Twojego STRACHU?

Np. ze strachu przed tym, że nie będziesz mieć pieniędzy – pracujesz więc za dwóch.
Ze strachu przed tym, że będziesz gorszy/przegrany – biegniesz sprintem, aby być Nr 1 na rynku. Bardzo się męczysz.
Ze strachu przed wejściem w Miłość, w głęboką relację, szacunek i odpowiedzialność, wolisz pozostać 2h dłużej w pracy, a później zająć się dodatkowymi zajęciami, aby nie musieć konfrontować się ze swoim „lustrem”, jakim jest partner/partnerka życiowa.

Oczywiście tłumaczysz sobie, że te wszystkie dodatkowe zajęcia są bardzo ważne. Że przecież ktoś musi przynosić pieniądze do domu. Że edukacja jest ważna. Że nie tylko miłością człowiek żyje, itd.

A związek się wali…

„Miłość to nie wszystko”

„No tak, ale z czegoś trzeba żyć”,. „Z Miłości nie przeżyjesz”
Ponownie – tu nie chodzi o romantyczne wyznawanie miłości wierszem do drugiego, ale o wybór bycia DOBRYM. W pierwszej kolejności dla Siebie, a w następstwie i dla innych.

Gdy na pierwszy miejscu stoi Dobro, to nie oszukasz drugiego, nie wykorzystasz go, nie zdradzisz, nie zmanipulujesz, nie zaatakujesz, nie podpuścisz, nie wyszydzisz.

i nie dobra z manipulacji (aby coś osiągnąć), ale bycie dobrym, ponieważ chcesz dobrze dla drugiego człowieka
Nie chodzi o to, by zrezygnować z zarabiania pieniędzy, ale aby te pieniądze/kariera/osobisty sukces nie były dla Ciebie numerem jeden. Gdy praca ważniejsza jest od Twojego czucia, przestajesz żyć. Naturalnym efektem jest poczucie wypalenia – oddzielenia od własnej duszy.

Biznes, kariera, pieniądze, zakrapiane spotkania – to wszystko są fajne, wartościowe rzeczy. Istotne jednak, by były one DODATKIEM do Twojego spełnionego wnętrza, a nie jego wypełniaczem.

Atrakcje i zabawa nie są w stanie zastąpić Miłości. Zawsze będziesz mieć głęboko poczucie pustki i niespełnienia, jeśli nie chwycisz się w pełni Miłości. Tego, co woła Twoją duszę. Podążania za swoim Sercem.

To nie wstyd Kochać. Wstydem jest umrzeć ze świadomością, że całe życie poświęciło się pogoni za pieniądzem, pracą, blichtrem, zewnętrznym obrazkiem ładnego życia, powszechnie akceptowanymi nakazami społeczeństwa, nie podążając za swoim Sercem, nie czując przy tym Siebie.

Czemu podporządkowujesz swoje działania?

Czemu podporządkowujesz swoje działania?

Jeśli STRACHOWI, to zawsze wybierzesz pracę zamiast rodziny, z obawy przed tym, że Ci zabraknie.
Jeśli STRACHOWI, to zawsze będziesz walczyć z innym o swoją rację.
Jeśli STRACHOWI, to zawsze będziesz chciał być Numerem 1 w sporcie, biznesie i swojej branży.
Jeśli STRACHOWI, to zawsze będziesz żyć tak jak inni, z przekonaniem, że to, co robisz to prawdziwy Ty.
Jeśli STRACHOWI, to zawsze będziesz gonić za ładnym ciałem, seksem, alkoholem, ekscytacją.
Jeśli STRACHOWI, to zawsze będziesz podglądać innych.
Jeśli STRACHOWI, to zawsze wybierzesz krytykę drugiego i atak na jego poglądy.
Jeśli STRACHOWI, to zawsze będziesz stawiać na swoją wygodę.

Jeśli MIŁOŚCI, to zawsze zrezygnujesz z własnego egoizmu.
Jeśli MIŁOŚCI, to zawsze odpuścisz z załatwienia pilnego tematu, kosztem bliskich i rodziny.
Jeśli MIŁOŚCI, to zawsze ważniejszy będzie dla Ciebie człowiek, a nie pieniądze.
Jeśli MIŁOŚCI, to zawsze zrezygnujesz z własnego kaprysu, na rzecz serdeczności do drugiego.
Jeśli MIŁOŚCI, to zawsze odpuścisz z dociskania siebie, bo wiesz, że życie w lekkości jest po prostu lepsze.
Jeśli MIŁOŚCI, to zawsze wybierzesz dobro drugiego.
Jeśli MIŁOŚCI, to zawsze wybierzesz odwagę, aby podążyć nową, zaskakującą drogą, której jeszcze nikt nie przeszedł.

Jakiej sile podporządkowujesz swoje życie?

Budujmy razem

Aby stworzyć udany związek, trzeba oprzeć się na WSPÓLNYM.
Czy to, co robię sprawia, że moją relację NISZCZĘ czy też BUDUJĘ?

Czy opierając się na własnych emocjonalnych kaprysach dokładasz cegiełkę do Waszego wspólnego domu? Czy może wyciągasz je, dzień po dniu, tworząc dziurawy budynek, pełen kurzu, przeciągów i braku intymności? Jak wygląda budynek Twojego związku?

Wolisz niszczyć czy budować? Odpowiedz sobie na to pytanie.

Czy aby budować RAZEM, to na pierwszym miejscu można postawić karierę/pieniądze/alkohol/nowe gadżety/wygodę?

RAZEM jest szersze niż JA.
Wymaga odpowiedzialności, odwagi, serdeczności, dobroci, chęci zmiany samego siebie.

Wpuść Miłość do swojego serca

Wpuść Miłość do swojego serca. Nie bój się, że to głupie, infantylne, naiwne czy babskie.
Gdy masz Miłość w swoim Sercu, chcesz się DZIELIĆ. Miłość zawsze chce się dzielić. Ego zawsze chce BRAĆ. „Moje”, „oddaj”, „kto ci to dał?”, „zabrał mi!”, „to jest twoje, ale to jest moje”, „nie wtrącaj się”, „jestem najlepszy z tym złotym medalem”.

Miłość nie musi być pierwsza. Miłość nie zna kryteriów i podziału. Miłość to Dobroć. Dzielisz się swoimi dobrymi stronami, aby sprawić radość. Nie dlatego, że trzeba, ale dlatego, że tak CZUJESZ. Bo wiesz, że nie ma nic cudowniejszego niż Miłość do siebie i drugiego.

Miłość wymaga czynów

Nie wystarczy po prostu kochać. Miłości trzeba pomóc DZIAŁANIEM.
Zaufanie i wiarę między partnerami buduje się CZYNAMI.

Nie wystarczy chcieć. Chcieć każdy potrafi. Miłość domaga się CZYNÓW.
Nie tylko ładnych słów, ale zmian we własnym życiu. Rezygnacji z egoizmu, własnych przyzwyczajeń, pokus i upartości.

Jak otworzyć Serce

Wykonaj DZIAŁANIE. Działanie w kierunku Dobra. WYKAŻ SIĘ dobrocią.
Zrób coś dobrego dla siebie i innych.

Zrób prezent. Bez powodu. A jeśli miałbyś powodu szukać, to niech nim będzie „bo jest fajnym człowiekiem”.
Nie bój się sprawić komuś radość.

Jeśli chcesz otworzyć swoje Serce, to chciej być człowiekiem DOBRYM, a nie „skutecznym”, „optymalnym”, „wydajnym”, dociskającym siebie i innych człowiekiem sukcesu, działającym szybko, bo trzeba zrobić target, zdążyć przed deadlinem, bo musisz być na czas.

Wydajna to jest maszyna, a nie Człowiek.

Co jest ważniejsze? Twój rozwój, Twój czas, Twój ekstremalnie pilny temat czy też drugi Człowiek?
Jednym zdaniem – zamykasz swe Serce, gdy ważniejsze jest to, co masz do zrobienia Ty, od samopoczucia drugiego. Nie widzisz innych, widzisz własny czubek nosa i swój interes.
Egoizm to skupienie na SOBIE. Dlaczego więc Serce miałoby być otwarte?

Serce otwiera Dobroć, autentyczność i Twoja naturalność. A jeśli Dobroć Cię denerwuje, to znak, że Serce masz zamknięte. Złość jest oznaką kontry. Sprzeciwu wobec Dobra.

Odblokuj Serce działaniem. Twórz Dobro.
Ale nie wizerunkowe dobro („bo tak żyje świat”, „kupię najdroższy prezent”, „bo mnie docenią”), ale Dobro wynikające z wewnętrznego ciepła. Dobra się nie kupuje. Dobro jest proste. Nic nie kosztuje, poza Twoją chęcią i postaraniem się.

Miłość to nie ładne ubrania, eleganckie restauracje, wspólne wycieczki, bajkowe życie. To bliskość Serca z drugim człowiekiem.

I nie jest tu mowa o byciu Dobrym z manipulacji (aby coś osiągnąć, „aby mnie pokochali”, „aby dobrze o mnie pomyśleli”), ale bycie Dobrym, ponieważ chcesz dobrze dla drugiego człowieka.

Wybieraj Dobro, w każdym momencie

Bądź dobry dla siebie – nie dociskaj się, wyjdź do lasu, wyjdź wcześniej z pracy, zrób sobie dzień wolnego. Nie zaliczaj, nie odhaczaj, a czuj.
Bądź dobry dla swojej żony/męża – bądź WDZIĘCZNY za to, że jest. Doceniaj jej dobro. Nie skupiaj się na negatywach (bo zawsze je znajdziesz) a chciej każdego dnia zauważać POZYTYWY.
Bądź dobry dla ludzi – uśmiechaj się i patrz ludziom w oczy, chciej zobaczyć człowieka, a nie tylko swój interes. My wszyscy jesteśmy ludźmi, a nie przedmiotami do kupienia. Bądź dobry i dla prezesa, i dla sprzątaczki. Serce nie zna hierarchii, podziałów na ludzi lepszych i gorszych.
Nie ma tu drabiny rozwoju i sukcesu. Sprzątaczka, drwal, rolnik na wsi są tak samo wartościowymi istotami, jak prezes wielkiej korporacji, prawnik, lekarz czy też Ty. To tylko samoograniczające się ego wyśmiewa ludzi o niższym statusie społecznym.
Każdy podział zamyka Twoje serce. Otwórz się na ludzi.

Doceniaj to, co MASZ. Nie pędź wciąż za NOWYM. Bądź wdzięczny za wszystko, co do tej pory osiągnąłeś i z kim jesteś.

Idź z odwagą, aby tworzyć Dobro. Nie bój się. Radość będzie przeogromna.

Złość

Problemem ze złością w nas nie jest to, że nas ona dotyka, ale to, że chcemy ją w sobie pielęgnować.
To, że nie chcemy jej puścić. Miętosimy ją, niczym najlepszą zabawkę.

Pytanie jednak, czy warto ją trzymać, skoro wywołuje w Tobie złe samopoczucie, spięcie ciała, złe relacje, konflikty, bezsenne noce, kłopoty z pamięcią i ogólnie – nie jest przyjemnie stale kipieć złością?

Dlaczego więc ją trzymasz?

W chwilach złości, wewnętrznej agresji, wybieraj Dobro.
Nie upieraj się przy złym. Nie upieraj się przy tym, jak bardzo nie możesz znieść danej sytuacji, zachowania czy osoby.
Idź w drugą stronę. Szukaj Dobra w danej sytuacji.
Co jest Dobrego w tym co mnie spotyka? Co Dobrego mogę z tym zrobić? Jak mogę obrócić to w Dobro?

Im szybciej ZDECYDUJESZ się powrócić do Dobra, tym szybciej wyjdziesz z kołowrotka wewnętrznej złości.

To wybór. Masz kontrolę nad swoją złością. Zadecyduj czego chcesz. Wewnętrznej złości czy wewnętrznego Spokoju?

Pokora

Miłości potrzebna jest też Pokora.
Gdy Twoje „lustro”, jakim jest życiowy partner, pokazuje Ci Twoje niedoskonałości, niedomagania, to zamiast wchodzić w walkę i swoje święte racje (przeciwieństwo Miłości), to sprawdź czy przypadkiem na głębszym poziomie nie ma On/Ona racji. Być może pokazuje Ci coś, czego nie chcesz, ale co warto w sobie zmienić?
Być może warto schylić czoło i pokornie przyznać, że rację ma druga strona, podziękować jej za tę lekcję i za to, że jest Twoim nauczycielem.

Gdy WYBIERASZ stan walki, nigdy nie jesteś w stanie poznać smaków Miłości.
Jeśli chcesz poznać Miłość, ŚWIADOMIE zrezygnuj z walki.

Pokora to jedna z najlepszych dróg do wyjścia z walki, jedna z najlepszych dróg do Miłości, jedna z najlepszych dróg do Twojego rozwoju.

Wierność swojej Dobrej stronie

Dla człowieka z zamkniętym sercem Dobroć wymaga starań. Trzeba CHCIEĆ być dobrym.

Kusi Cię, aby po staremu pójść w mega przyjemność egocentryczną, ale świadomie powstrzymujesz się i rezygnujesz z tej drogi, bo już wiesz, że głębsze wartości są dla Ciebie ważniejsze. Nie chcesz stracić tej głębi Miłości, którą dzielisz z drugim Człowiekiem.

Miłość to nie tylko ładne słowa. To dzień po dniu, chwila za chwilą wybór Dobrego. Trzeba chcieć być dobrym. W każdej chwili. Pomimo pokus. Pomimo podniet.

Prawdziwa Miłość to konsekwencja, to odpowiedzialność. To nie zmiana zdania co chwilę, jak chorągiewka na wietrze. To stabilność. To wierność własnemu czuciu. W chwilach słabości pamiętasz co jest dla Ciebie ważne i wiesz, że nie chcesz tego stracić. Mimo pokus otoczenia.

Czy będziesz STABILNY podczas trwania pokus?
Czy będziesz WIERNY Sobie?
Czy jesteś KONSEKWENTNY?
Wierny Miłości?

Miłość to decyzja. To nie emocjonalne podskoki, uniesienia, flirt czy motylki w brzuchu (to jest akurat zakochanie).
Prawdziwa Miłość to decyzja. Jesteśmy ze sobą na dobre i na złe. Nie tylko, gdy jest miło i radośnie, ale również, gdy jest ciężko i niewygodnie.
Gdy się coś psuje, to naprawiasz, a nie uciekasz. Szukasz sposobu, by wrócić do Dobra, do Miłości.