Świadomość

Nadstaw drugi policzek

Podziel sie z innymi:

Co miał na myśli Chrystus, mówiąc „nadstaw drugi policzek”?

Kłótnia wynika ze zranienia. Jednego z partnerów lub obu. Gdy kłócisz się z partnerem, on, w wyniku własnego cierpienia, bólu wynikającego z przeszłości, dzieciństwa, programowania społecznego i rodzinnej genealogii, jest w silnych niszczących emocjach. Aby się obronić, stosuje atak na Ciebie. Atakuje Cię, niekoniecznie na poziomie fizycznym, ale wynajdując Twoje braki, uruchamiając Twój ból, Twoją złość, Twoją bezsilność i poczucie niezrozumienia i zranienia. Wymaga od Ciebie i atakuje, choć tak naprawdę woła o POMOC. Gdzieś głęboko pragnie wyjść ze swojego emocjonalnego cierpienia, by być wolnym i móc cieszyć się życiem.

Gdy dostajesz emocjonalne razy od partnera, możesz mu oddać. Masz prawo robić wszystko, ale zauważ, że to właśnie w ten sposób powstają wojny. Od nas samych. Wojna zaczyna się we mnie. „Zaatakowałeś mnie, więc i ja zaatakuję Ciebie!”.

Jak tego uniknąć? Jak doprowadzić do Pokoju na ziemi?

Zacząć od siebie. Od własnego uleczenia. Od zrozumienia, że drugi potrzebuje Twojej pomocy i mimo że Cię atakuje, to tak naprawdę robi to z własnej bezsilności.

Mówi się, że partner jest Twoim lustrem. A mówi się tak, ponieważ to własnie on uruchamia wszystkie Twoje stare, emocjonalne, niszczące programy i to właśnie DZIĘKI NIEMU masz szansę się uzdrowić. Wyzwolić z niszczących Cię emocji. Tak naprawdę, drugi człowiek jest dla ciebie darem, lekcją, dzięki której możesz wzrosnąć we własnej uczuciowości.

Możesz się uzdrowić, zauważając w jakich sam jesteś emocjach i nie wchodzić w to stare zranienie, które właśnie Ci się uruchamia. Nie wchodząc w potrzebę posiadania racji, postawienia na swoim. Nie racjonalizować. Wybrać drugą stronę – uczuciową. Empatię, zrozumienie bólu drugiego, pomoc w przejściu z emocjonalnej niszczącej strony, w jasną, uczuciową.

Mimo ataków drugiego, idę w jego stronę. „Nadstawiam drugi policzek”, ponieważ jestem uczuciowo silny i chcę pomóc drugiemu. Pomimo strachu, pomimo że widzę jak uruchamiają się we mnie moje własne stare emocje, które każą mi być „mądrym”, postawić na swoim, obronić swoją rację. Idę w Twoim kierunku. Kocham Cię, pomimo swoich zranień. Widzę Twój ból. Tulę Cię całym sercem i obdarzam Miłością.

W ten sposób uczę się Kochać. To moja szansa na uczuciowy wzrost. Na okazanie dobroci, ciepła, empatii, na otwarcie serca.

To mój wybór czy chcę pozostać w niszczącym, emocjonalnym świecie pełnym chaosu, kłótni, posiadania własnych racji, czy też w świecie uczuciowego dobra, gdzie wszyscy się wzajemnie wspierają.