Dusza, Relacje, Rozwój osobisty, Świadomość, Związek

Ochrona siebie

Podziel sie z innymi:

Gdy nie chronisz siebie, gdy nie dbasz o siebie, narasta w Tobie wewnętrzna frustracja. Narasta złość. W rezultacie, stajesz się niemiły dla otoczenia. Odsuwasz się od ludzi. Odsuwasz się od partnerki/partnera. Stajesz się niemiły, opryskliwy, chamski. Narasta w Tobie potrzeba izolacji. Potrzeba pobycia w samotności. Zaczynasz się wręcz zastanawiać – czy na pewno jestem z odpowiednim partnerem? Czy przypadkiem nie powinienem być z kimś innym? W innym miejscu? Czy to na pewno miejsce dla mnie?

Tłumisz złość. Podskórnie jednak – i tak kipisz. Wiele rzeczy Cię irytuje.

I teraz uwaga – Twoja podświadomość PROJEKTUJE tę złość na drugiego człowieka. A więc, łatwo jest Tobie uwierzyć w to, że irytuje Cię właśnie drugi człowiek. Że to jego wina, że jesteś wku**ony. On jest przyczyną Twojej złości. Lub też – irytują Cię przedmioty – tzw. złośliwość rzeczy martwych. Nie jest to jednak prawda.

Prawda jest taka, że irytacja jest w Tobie. Druga strona nie ma nic wspólnego z Twoją złością. Jest to złość, która narosła w Tobie już wcześniej. Narastała przez wiele dni (a może nawet miesięcy, albo i lat…). Narosła, ponieważ wcześniej NIE ZADBAŁEŚ O SIEBIE. Nie zatroszczyłeś się o własne granice. Pozwoliłeś innym „dać się” wykorzystać. „Podłożyłeś” się, tzn. uległeś namowie innych, pomimo że w głębi duszy wcale tego nie chciałeś. Nie chciałeś czegoś zrobić, a jednak to zrobiłeś. Zrobiłeś coś PRZECIWKO SOBIE.

Chciałeś być miły, uczynny, grzeczny, więc zrobiłeś coś dla drugiego. Jak się jednak okazuje – robiąc to, nie robiłeś tego do końca z poczucia radości (bo mam ochotę i potrzebę tego uczynienia), ale ponieważ „należy”, ponieważ „wypada”, ponieważ „tak się robi”. A tak naprawdę, nic nie „należy”. Robię, ponieważ kocham drugiego człowieka, szanuję go, chcę dla niego coś zrobić. A jeśli w danym momencie tego nie chcę, to tego NIE robię. Nigdy inaczej.

A gdy robisz coś PRZECIWKO SOBIE (bo np. wypada), to narasta w Tobie wewnętrzna złość. Narasta, ponieważ nie szanujesz siebie.
„Miało być tak pięknie”. Nie jest jednak, ponieważ nie słuchałeś siebie. Nie szanujesz swoich potrzeb.

Gdy więc zauważysz w sobie złość. Zauważysz, że jesteś wkur**ny/a, zapytaj się samego siebie – Kiedy ostatnio zadbałem o samego siebie? Kiedy ostatnio zatroszczyłem się o siebie? Czy chronię swoje granice?

Dopiero, gdy zadbam o siebie, staję się szczęśliwym człowiekiem. A dopiero, gdy jestem szczęśliwy, mogę dać tę radość drugiemu.
Gdy jest we mnie złość, podzielę się z drugim tylko swoją złością.

Ochrona siebie

Zawsze należy zacząć od siebie. Jeśli czujesz w sobie wkurzenie – zwróć uwagę na siebie. Gdzie ostatnio o sobie zapomniałeś? Tak naprawdę, jesteś zły na samego siebie. Zły, ponieważ zapomniałeś o sobie. Tak bardzo zabiegałeś/zabiegałaś o uwagę innych, że zapomniałaś o sobie. Masz tak mało własnej wewnętrznej pewności, że zabiegasz o uwagę innych. Podświadomie chcesz, by inni bili Ci brawo. Chcesz, by zwracali na Ciebie uwagę. Stajesz się ofiarą. Ale, tak naprawdę, kto ma o Tobie pamiętać, jak nie Ty o sobie samym?

Jesteś najważniejszy na tej ziemi. Zadbaj najpierw o siebie. Daj tę uwagę sobie. Dopiero, gdy poczujesz się pełny, możesz podzielić się swoją radością ze światem.
Jeśli nie dbasz o siebie, nosisz wewnętrzną złość i stajesz się pasożytem – ponieważ zaczynasz potrzebować innych, by czuć się dobrze.

Zacznij od siebie. Zadbaj o siebie. Zatroszcz się o siebie.
Zrób dla siebie coś miłego. To nie muszą być wielkie rzeczy. Czasami wystarczy zwykła herbata. Ale.. zrób coś dla SIEBIE.

Jakim jesteś ojcem, jeśli nosisz wewnętrzną frustrację? Jaką jesteś matką, jeśli nosisz wewnętrzne wk**nie, że cały świat uwiesza się Twoich barkach? Obudź się – to nie świat ma całować Twoje stopy i w końcu zacząć Ci dziękować za to, że się tak „POŚWIĘCASZ” dla innych. To Ty musisz zadbać o siebie. Albo zadbasz o siebie, albo do końca życia będziesz grać ofiarę.

Jeśli denerwuje Cię partner, zadbaj o siebie. To nie partner ma o Ciebie dbać (podejście ofiary, dziecka). To Ty masz zadbać o siebie.

Chroń więc siebie. Chroń swoją radość, swoją beztroskę, swoją kreatywność, swoje tworzenie. Zaopiekuj się sobą.

Gdy zapominasz o sobie, zapominasz o tym, że jest w Tobie wewnętrzne dziecko, które chce żyć i tworzyć. W efekcie, stajesz się sfrustrowany/a.

Zrób coś dla siebie. Zrób to, co lubisz. Zaopiekuj się sobą. Choć przez chwilę.

To nie egoizm. To pamiętanie o sobie.

Nie uwierzysz jak szybko staniesz się znów pełen radości, energii i motywacji.