Dusza, Relacje, Rodzina, Rozwój osobisty, Świadomość, Związek

Siła mężczyzny i piękno kobiety

Podziel sie z innymi:

Yang

Mógłbyś rzec, że kobiety lecą na kasę. Na gruby, soczysty portfel.
Mogłabyś rzec, że faceci lecą tylko na cycki, długie nogi, a w kobiecie widzą tylko przedmiot pożądania.

I wydawać by się mogło, że to straszne uproszczenie, chamskie oczernianie i dewaluowanie drugiej płci. Mógłbyś chcieć z tym walczyć.

Spójrz na to jednak z drugiej strony.

Wyrazem mężczyzny, tu na ziemi, jest SIŁA.
Kobieta pożąda męskiej siły, lgnie do niej, ponieważ zapewnia Jej bezpieczeństwo.
I nie musi być to siła w sensie fizycznym – muskulatura.
Tak naprawdę, fizyczność dla kobiety nie ma aż tak dużego znaczenia.
Chodzi o to, czy On potrafi ochronić kobietę.

A ochrona kobiety to nie tylko przywalenie drugiemu facetowi, gdy zagraża Jej bezpieczeństwu, ale również przynoszenie do domu pieniędzy.
Wyrazem męskiej siły jest zarabianie pieniędzy. Pieniądze zapewniają bezpieczeństwo.

W dzisiejszym świecie to, czy mężczyzna potrafi zarabiać pieniądze określa jego zdolność do kreacji, wyrażania własnej mocy i tym samym zapewnienia bezpieczeństwa kobiecie.
Kobieta potrzebuje bezpieczeństwa. A aby czuła się bezpiecznie przy mężczyźnie, to On musi o to bezpieczeństwo zadbać, zawalczyć. A jedną z najważniejszych form kreowania bezpieczeństwa na tej ziemi są pieniądze.

Gdy mężczyzna przynosi pieniądze do domu, kobieta czuje się zadbana przez Niego i zabezpieczona. Nie musi się martwić o przetrwanie.
Widzi w swoim mężczyźnie SIŁĘ. Ona wie, że On ochroni Ją i jej dzieci. Czuje się bezpieczna.

Dawniej mężczyzna musiał zawalczyć o posiłek, upolować dzika, ochronić jaskinię przed najeźdźcami.
Dziś mężczyzna nie chodzi na polowania i nie musi chronić domu w sensie fizycznym.
Dziś mężczyzna ma przynieść do domu pieniądze, które zapewnią ochronę – zarówno pożywienie, jak i solidny dom dający schronienie.

Jeśli mężczyzna nie potrafi wyrazić swojej siły, „zawalczyć” o pieniądze, okazuje swoją bezsilność. Często z bezsilności ucieka w alkohol (unikanie odpowiedzialności). A kobiety nienawidzą bezsilności, ponieważ nie daje im schronienia. Wywołuje w nich wewnętrzny strach o przetrwanie. Nie czują się bezpieczne i same stają się zmuszone do zawalczenia o ochronę swej rodziny. W efekcie, co prawda zarabiają duże pieniądze, ale przy tym stają się twarde, męskie, brzydkie i agresywnie walczące. Krok po kroku odchodzą od swojej zwiewnej kobiecości. A mężczyzna się do tego przyczynia.

Yin

Mogłabyś rzec, że faceci lecą tylko na cycki, długie nogi i traktują kobiety przedmiotowo. Że faceci są prości, że to świnie.

Mężczyzn jednak pociąga kobiece PIĘKNO.

Tak, jak kobietę pociąga siła, ponieważ zapewnia Jej bezpieczeństwo, tak Jego pociąga Jej piękno, które pozwala mu zatracić się w zaufaniu, pozwala mu wrócić do natury, pozwala mu otworzyć Serce. Piękno otwiera Serce człowieka.

Mężczyznę pociąga to, czego nie ma w sobie. Mężczyzna nie musi być piękny. Może być brzydki. Chce się jednak otaczać pięknem. Podświadomie dąży do piękna, bo to jest jego brakujący pierwiastek. Chce, aby była przy nim piękna kobieta. Nie tylko piękna w sensie zewnętrznym, fizycznym – pociąga go również Jej wewnętrzne piękno – Jej taniec, Jej lekkość, Jej radość, Jej zwiewność, Jej dzikość, Jej śmiech. Kobiecy wyraz życia.

Mężczyzna naturalnie podąża za pięknymi kobietami, ponieważ natura jest piękna. I gdy jego kobieta staje się brzydka (w sensie fizycznym,jak i emocjonalnym), On staje się skłonny do zdrady, ponieważ ma tak silny pociąg do piękna. Jeśli kobieta przestaje o siebie dbać, przestaje dostarczać mu piękna, którego On wewnętrznie potrzebuje.

Faceci więc nie lecą na „cycki”, oni lgną do piękna. Pociąga ich piękny kwiat, jakim jest Kobieta. Pachnący, piękny, zwiewny, radosny. Mężczyzna jest jak ogrodnik, który pragnie podziwiać Jej piękno. Gdzieś głęboko chce by jego kobieta „leżała i pachniała”, była radosna, lekka, seksualna. Tęskni za tym.

Energetycznie, Jego nie pociąga Jej siła, jej zaradność, jej mądrość. On ma to w sobie. Go pociąga to, czego w nim brak – piękno. „Głuputkie” piękno blondynki – jej lekkość, jej radość,

Energetycznie – nie potrzebuje mądrego filozofa, zadaniowego, zapracowanego terminatora, przynoszącego do domu gotówkę – czyli drugiego mężczyzny w domu. On pragnie rozpuścić się w Jej czarującym, orgazmicznym uniesieniu. Porwać Ją do tańca. Wtedy zrobi dla Niej wszystko. Porwie Ją w zakochaniu i przemierzy z Nią świat.

On przynosi do domu pieniądze, zapewnia jej bezpieczeństwo, a Ona może w tym bezpieczeństwie zapomnieć się, rozpuścić. Zadbać o siebie ładnym ciałem, drogim makijażem, eleganckim ubraniem, z radością przygotować smaczny posiłek dla całej rodziny, wypielić ogródek ponieważ kocha to robić. Zatracić się w beztroskim tańcu życia.

I jeśli kobieta odchodzi do innego mężczyzny, to być może nie dlatego, że „poleciała na jego kasę”, ale dlatego, że ten drugi facet potrafił dać Jej poczucie bezpieczeństwa, zadbać o Nią, zauważyć Jej piękno, pozwalając Jej celebrować własne piękno. Po prostu – leżeć i pachnieć. A przy tym pierwszym musiała harować jak wół na całą rodzinę, ponieważ On nie potrafił. Nie miała więc nawet czasu, aby o siebie zadbać.

I jeśli mężczyzna zdradził Cię z inną, młodszą to być może dlatego, że przestałaś o siebie dbać. Zapomniałaś o swoim kobiecym pięknie – zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym.

Czy podzieliłaś się z Nim tą częścią w sobie, która jest „głupią, radosną, prostą blondynką”, która cieszy się życiem? Czy uwiodłaś Go swoim pięknem? Czy może uważasz, że jesteś za mądra na takie głupoty (radość życia) i zabiłaś jego pociąg własną racjonalnością?

Jeżeli nie chcesz, żeby facet patrzył na Twoje „cycki”, to tak, jakbyś chciała, aby on nie widział Twojego piękna. To Twoje boskie ciało, którym obdarzył Cię Bóg. Prawdziwe piękno zewnętrzne jest wyrazem piękna wewnętrznego.

To energetyczna gra między mężczyzną a kobietą, która trwa od tysięcy lat. Kobieta jest pięknem, mężczyzna jest siłą. I mimo, że każdy człowiek ma w sobie oba pierwiastki (męski i żeński), to tu na ziemi jesteśmy podzieleni, jesteśmy biegunami. Tam, gdzie ty masz doliny, ja mam wzniesienia. Tam gdzie ty masz krągłości, ja jestem płaski. Mężczyznę pociąga Jej piękno, kobietę pociąga Jego siła.
Próba mentalnej walki z powyższym to oszukiwanie siebie, że jest inaczej. Nie zmienisz energetyki tych dwóch biegunów. Tak już jest na tej ziemi.

Warto zatracić się w kobiecym pięknie i sięgnąć po męską siłę.