Świadomość

Sposób na wewnętrzną złość

Sposób na złość
Podziel sie z innymi:

Na co dzień jesteś zły, bo nie jesteś sobą.

Ale co to tak naprawdę znaczy?

1. że nie wykonujesz czynności, które grają Ci w duszy
2. że dopasowujesz się do trendów mody, gdy tak naprawdę wolałbyś mieć na to wylane
3. że nakładasz makijaż, choć tak naprawdę nie masz na to ochoty
4. że chcesz być szybszy, precyzyjny, wydajny, choć tak naprawdę często nie potrafisz
5. że uśmiechasz się do innych, gdy tak naprawdę tego nie chcesz
6. że musisz wstać wcześnie, bo tak każe ci system, ale nie czujesz jaki ma to sens
7. że próbujesz schudnąć, dociskasz się na siłowni, bo w głębi boisz się, że odrzucą Cię „nieidealnego/nieidealną”.
8. że przekonują Cię która partia jest dobra, a która zła („Po której jesteś stronie?” pytają).
9. że nie odpoczywasz, gdy czujesz
10. że nie słuchasz muzyki, na jaką tak naprawdę masz ochotę, ale taką, która jest powszechnie akceptowana
11. że nie wygłaszasz tak naprawdę swojego zdania, ale dopasowujesz się do innych
12. że zachowujesz się tak, aby dobrze wypaść, a nie tak jak CZUJESZ
13. że zmuszasz się do robienia wielu rzeczy jednocześnie, choć jeśli zwolnisz, to świat się nie skończy
14. że chcesz być lepszy, niż jesteś
15. że bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków, których nie jesteś w stanie ponieść
16. że obwiniasz się, że nie jesteś taki, jaki chciałbyś być
17. że łykasz kolejny łyk czarnej kawy, choć Twoje ciało mówi, że ma już dość tej goryczy
18. że nie dopuszczasz do siebie swojej obecnej postaci
19. że z luzem nie podchodzisz do samego siebie
20. że myślisz źle o sobie
21. że wykłócasz się o swoje prawdy, choć tak naprawdę każdy ma prawo mieć inne zdanie
22. że każą Ci walczyć za „prawdę”, która nie jest Twoja
23. że próbujesz grać wyluzowanego, choć tak naprawdę nie ma po co grać; nikt cię nie zaskoczy
24. że śmiejesz się wtedy, gdy inni się śmieją i płaczesz wtedy, gdy inni płaczą
25. że ukrywasz przed innymi kim naprawdę jesteś
26. że przejmujesz się tym, co inni ludzie o Tobie powiedzą
27. że przejmujesz się tym, co powie na dany temat żona, mąż, mama, tata
28. że przejmujesz się tym, że ktoś na ciebie nawrzeszczy, naskoczy, zaatakuje
29. że nie zarabiasz tyle, ile uważasz, że powinieneś zarabiać
30. że nie akceptujesz swojego starzenia się, że chcesz być ciągle młody i aktywny
31. że zazdrościsz innym sukcesów
32. że porównujesz się z innymi
33. że nie pozwalasz sobie na zakup tego, na co masz ochotę, tylko myślisz co inni powiedzą
34. że starasz się być mądry, dobrze gadać, być błyskotliwym
35. że starasz się być zabawny, bo przecież „tylko takich inni lubią”
36. że w dzieciństwie wymagało się od ciebie najwyższej możliwej edukacji, a w dorosłym życiu wymagasz jej od samego siebie
37. że musisz być lepszy niż jesteś

Wściekasz się więc. Wściekasz się wewnętrznie.
Ale tak naprawdę nie na innych, ale NA SAMEGO SIEBIE.

Bo spinasz się każdego dnia, by się dopasować.
Do kogoś, do czegoś, do jakiejś idei, sytuacji.

Zamiast żyć Sobą, sercem, czyli tak jak ci w duszy gra,
to dopasowujesz się wyglądem, zachowaniem, słowem, stanem konta.
Próbujesz jakoś „mądrze żyć”.

Przemyślanie, rozsądnie, wysiłkiem, by być „lepszym człowiekiem”.
Pracujesz nad sobą, aż zaczynasz tym rz*gać.

Bo tak naprawdę nie ma co osiągać.

Warto tylko zauważyć, że – uwierzyłeś w to, że musisz się do czegoś dopasowywać.
Że musisz być lepszy niż jesteś.
I to Cię spina.

Życiowy luz

Jeśli chcesz mieć luz w życiu, to wiedz, że nie musisz nic osiągać.

I nie oznacza to wcale nic nie robienia. Nie oznacza to marihuanowego olewatorstwa.
Nie oznacza to wycofania czy izolacji.
Nie oznacza to alkoholowego ciągu, ani samotni w lesie.

Oznacza to nie podążanie za tym, do czego zewnętrzny świat próbuje Cię przekonać.
Oznacza to nie podążanie za tym, co ktoś próbuje Ci sprzedać.
Że nie łykasz spamu, którym zarzucają Cię media, sąsiad, kolega z pracy.

Oznacza to, że nie robisz rzeczy, które czujesz, że do Ciebie nie należą.
Że nie musisz uczestniczyć w wydarzeniach, w których czujesz kłamstwo lub niezgodność z Tobą.
Że nie musisz uśmiechać się wtedy, gdy wszyscy się śmieją.
Że nie musisz tańczyć, gdy grają.
Że nie musisz pić, gdy inni piją lub nie pić, gdy inni nie piją.

Że nie musisz krzyczeć tych samych słów na wiecu, które krzyczą inni.
Że nie musisz oglądać filmów na Youtubie, które są modne i być „na bieżąco”. Bo gdy jesteś „na bieżąco” to będziesz mieć o czym gadać, mieć się o co spierać, zyskasz szansę pokazania swojej unikalnej zdolności wyszukiwania „perełek”, „nowości” – na chwilę błyśniesz.
Że nie musisz piąć się po szczeblach kariery, bo tylko wtedy „będziesz kimś”.
Że nie musisz bywać w danych miejscach, bo „warto”.

Wystarczy tylko żyć.
I czuć siebie.
Robić swoje.
W swoim tempie.
Ze swoją radością.
Z akceptacją, że idziesz taką drogą, która dla Ciebie jest najlepsza.
Nie dla sąsiada, nie dla Twojej mamy, nie dla ojca, nie dla księdza, nie dla religii, nie dla partii politycznej, ale dla Ciebie.
Idziesz swoją drogą.

A to oznacza kochać siebie.
To oznacza szanować SIEBIE.
To oznacza doceniać siebie, za wszystko, co się do tej pory zrobiło.

To nie oznacza mieć wylane na innych.
To nie oznacza buntować się przeciwko innym.

To oznacza prawdziwą wolność,
bo wybierasz rzeczy, które głęboko czujesz, że z Tobą współgrają.
Że dają ci spełnienie, poczucie wewnętrznego szczęścia.

Wtedy ogarnia Cię prawdziwy wewnętrzny Spokój.
Bo jesteś Sobą, a nie dopasowujesz się do innych.
Bo zachowujesz swoje granice i nie pozwalasz innym ich przekraczać, gdy tego nie chcesz.