Dusza, Relacje, Rodzina, Rozwój osobisty, Świadomość, Zdrowie, Związek

Szczęście

Podziel sie z innymi:

Jeśli czujesz się źle, nie czujesz sensu życia, czujesz, że świat traci kolor, jest monotonny, to dlatego, że wszedłeś w izolację, oddzieliłeś się od ludzi. Wydaje ci się, że jesteś z nimi, że coś razem robicie, ale tak naprawdę wciąż jesteście daleko siebie.

Prawdziwe szczęście tkwi w bliskości z drugim. Radości nic nie potrzeba. Żadnych eleganckich zegarków, super jachtów, willi pod Warszawą, egzotycznych wycieczek, drogich ciuchów, pieniędzy.

To wszystko ODDZIELA Cię od ludzi.

Dlaczego? Ponieważ masz tak niskie poczucie wartości, że ulegasz iluzji tego świata mamiącym cię przekazem, że gdy coś OSIĄGNIESZ, to będziesz BLIŻEJ ludzi.

Po co ci super dom, jacht, dobre ciuchy? Gdy się nad tym głębiej zastanowisz, to po to, abyś pokazał innym, że coś znaczysz. A po co chcesz pokazać innym, że coś znaczysz? Bo chcesz, by inni się do Ciebie zbliżyli. Głęboko, pragniesz kontaktu z ludźmi. Być blisko nich. Czy więc nie lepiej pójść drogą na skróty i od razu być blisko ludzi?

Tak bardzo boimy się bliskości z ludźmi i własnej prawdziwej Uczuciowości, że wchodzimy w iluzję, że coś trzeba zrobić, coś osiągnąć, aby zbliżyć się do innych. Potrzeba coś zrobić, aby inni nas zaakceptowali i być bliżej.

Kupisz drogie auto, powiedzą „Wow, widziałeś, jaką kupił brykę?”. Będą o Tobie mówić. Zyskasz uwagę, ale to tylko pseudo poczucie BLISKOŚCI. Pseudo, ponieważ nigdy tak naprawdę nie zbliży Cię do ludzi. Gdy spotkasz się z drugim człowiekiem, to zamiast prawdziwie wejść z nim w relację, będziecie rozmawiać o TEJ RZECZY, a nie o Waszych głębokich Uczuciach. Zauważ, że ono tylko odwraca uwagę od Twojej potrzeby bliskości z Twoim Przyjacielem.

Czy myślisz, że po odwiedzeniu kolejnego egzotycznego kraju będziesz bardziej szczęśliwy? Czy myślisz, że po wygraniu w totolotka staniesz się szczęśliwy?

Nie, ponieważ Szczęście tkwi w TOBIE. Nie znajdziesz go na zewnątrz. Pieniądze i osiągnięcia nigdy nie uczynią Cię Szczęśliwym. To największa iluzja tego świata – że pieniądze uczynią Cię Szczęśliwym.

Szukanie na zewnątrz kolejnych zabawek tylko odwraca Twoją uwagę od najważniejszego – że Szczęście masz w sobie. I nie potrzeba NIC (autentycznie NIC), byś był szczęśliwy. Jeśli uwierzyłeś, że zakup zewnętrznego świecidełka lub zrobienie czegoś „wow” załatwi Ci szczęście, to wpadłeś jak…

Śliwka w kompot

Wpadłeś w depresję. Bo tak działa ten schemat. Dać ci iluzję, że Szczęście możesz kupić lub ZROBIĆ. Więc całe życie harujesz jak wół, aby sobie na nie zasłużyć i zapracować.

Na Szczęście nie musisz zasłużyć. Na Szczęście nie musisz pracować. Ono jest, było i zawsze będzie w Tobie. Nie musisz NIC. Nie musisz osiągać „Sukcesu”, nie musisz być Wielki, by w końcu stać się Szczęśliwym. Nie musisz być celebrytą, nie muszą o Tobie mówić. Nie musisz nic społecznie „znaczyć”.

Wystarczy, że przytulisz się do Drugiego. Tylko tyle trzeba.
Pokazać siebie z uczuciowej strony. Ze strony wrażliwej, ciepłej, czującej i kochającej.
Żeby żyć, nie trzeba nic. Tylko CZUĆ siebie.

Udowadnianie drugiemu i samemu sobie, że coś znaczysz, tylko oddala Cię od Szczęścia. Każda walka słowna z drugim zamyka Cię na Radość. Tak długo jak krytykujesz drugiego, tak długo pozostajesz TAKI SAM jak on. Niczym od niego się nie różnisz. Walczysz. W swojej własnej głowie. Miłość to uznanie jego drogi. Tego, że nie ma lepszego i gorszego. Są tylko inne miejsca i czas w życiu.

Boisz się swoich uczuć

Boisz się własnej uczuciowości. Boisz się własnego smutku. Wchodzisz więc w izolację. Wchodzisz w ciężką pracę, harujesz jak wół, bo przecież „trzeba”, „taki świat”. Dzień po dniu zamykasz siebie. Oddalasz się od Szczęścia. Oddalasz się od ludzi.

I nie mówię tu o braku fizycznego kontaktu z ludźmi. Powiesz – „ja spotykam się ludźmi! Wczoraj byłem na grilu ze znajomymi”, „Byłam w teatrze. Jestem kulturalną kobietą”, „cały czas otaczam się ludźmi!”. Nie o to chodzi. Nie chodzi o FIZYCZNY kontakt. Chodzi o to, czy autentycznie spotkałeś się z nimi swoim SERCEM? Czy poczułeś Ich Serce? Zapytasz – co to znaczy, być Sercem z drugim człowiekiem. Odpowiem – Czy byłeś prawdziwie z NIMI? Czy empatycznie czułeś ich lęki, smutek, ich radość, ich problemy?

Czy może tylko odegrałeś egoistyczny TEATR grillowy, stojąc z piwkiem i udając spoko gościa, znającego się na tysiącach spraw i mającego wiedzę w każdym temacie?
Czy odhaczyłeś tego grila, dając sobie ILUZJĘ, że jesteś ok, bo spotykasz się z ludźmi, jesteś towarzyską, ciepłą osobą?

Łatwo jest tego nie zauważyć. Trzeba by się wtedy przyznać, że pomimo iż jesteś wśród ludzi, jesteś samotny, izolujesz się, wymądrzasz, uważasz za lepszego lub gorszego.

Czy autentycznie rozmawiałeś o trudnościach ludzkich, o życiu, czy tylko wykładałeś encyklopedię, udowadniałeś innym jaki jesteś zajebisty i mądry?

Nie musisz być „mądry”

Zauważ, że to tylko Twoje niedowartościowanie każe Ci pokazywać swoją „mądrość” innym. Aby być prawdziwie z ludźmi, nie musisz być wyedukowany. Możesz być nawet przysłowiowym „głupkiem”. Tak, to trudne do zaakceptowania. Twoje ego będzie Ci udowadniać, że to ważne. Że tyle lat poświęciłeś na swoją edukację. Że dzięki temu coś znaczysz. Twoja wiedza jednak nie zbliża Cię do ludzi.

Ważne, najważniejsze, abyś był uczuciami BLISKO drugiego człowieka. Abyś go CZUŁ. Na szczęście nie potrzeba fakultetu. Tylko ten świat każe Ci w to uwierzyć. A im dłużej w to wierzysz, tym bardziej nieszczęśliwy się stajesz. Zjadasz własny ogon, próbując innym udowodnić swoją rację. Szczęście tkwi w prostocie.

Nie pozwalasz sobie na spontaniczność, bo to będzie „głupie”. Nie powiesz, że 2+2=7, bo przecież są pewne normy i zasady, a ich trzeba się trzymać. Trzeba być poprawnym. W końcu tyle lat poświęciłeś na naukę bycia perfekcyjnym.

Po latach, mimo że dzień w dzień harujesz za trzech, czujesz się nieszczęśliwy, niespełniony, każdy dzień to szarość, bo izolujesz się od od swojej dobrej, ciepłej strony i od ludzi, którym możesz wyraz dobrego, serdecznego siebie.

Uruchamia Ci się smutek, wewnętrzna tęsknota za prawdziwą wersją Ciebie – miękką, radosną jak dziecko, czułą i kochającą. I… aby nie czuć tego smutku, wchodzisz w izolację. W twardziela, w osiągacza, który ma „masę pracy”. Tak naprawdę chcesz wyrazić Siebie, chcesz wyrazić Miłość. Tęsknisz za bliskością, za czułością, za własną miękkością. Za byciem normalnym, prawdziwym Człowiekiem, ale boisz się być Uczuciowym człowiekiem. Boisz się własnych Uczuć. Boisz się uronić łzę.

Nikt Cię nie lubi

Idziesz więc w przeciwnym kierunku i maskujesz prawdziwego Siebie pracą. Stajesz się agresorem i nikt Cię nie lubi. Masz miliony na koncie, przeczytałeś setki książek, jesteś wyedukowany jak mało kto, ale NIKT CIĘ NIE LUBI. Nie lubią Cię, bo jesteś maszyną od zaliczania – kobiet, fakultetów, wiedzy. Znasz się na modzie, na najnowszych trendach. Potrafisz zarabiać, osiągasz „sukces” za „sukcesem”, ale jesteś sam. Nosisz jedynie iluzję, że otacza się grono „przyjaciół”. Otaczają Cię, ale jedynie fizycznie. Są tak samo zagubieni jak Ty. Szukają, ale nie wiedzą czego. Tęsknią, ale nie wiedzą za czym.

Nie lubią Cię, ale nie z zazdrości. Nie lubią Cię, bo nie ma z Tobą kontaktu. Tylko się wymądrzasz. Nie ma z Tobą dialogu. Jest monolog. W głębi czujesz się tak niedowartościowany, że musisz ciągle mówić, ciągle coś robić. Z takim człowiekiem nie chce się przebywać. Trzeba tylko grzecznie przyznać mu rację i jak najszybciej odejść.

Wiesz kiedy wracasz do Miłości? Gdy nie musisz udowadniać (np. że jesteś odważny).

Każda „święta racja” oddziela Cię od ludzi. Tylko Tobie wydaje Ci się, że jesteś bliżej. To iluzja. A im bardziej oddzielasz się od ludzi, tym większym skur**synem się stajesz.

Czy to jest sukces? Czy właśnie tego chciałeś?

Szczęście jest proste

Jeśli chcesz ponownie czuć dziecięcą Radość i Beztroskę, nie musisz nic zrobić. Nie musisz ROBIĆ nic, by być Szczęśliwym. Na tym polega ten ziemski żart, że uwierzyłeś w to, że musisz COŚ zrobić, aby zapracować i zasłużyć na Szczęście.

Nie. Szczęście jest w Tobie. Nie musisz grać Herosa, samca Alfa lub perfekcyjnej pani domu. Ta gra oddala Cię od Uczuć. Nie musisz OSIĄGAĆ „sukcesu”.

Nie musisz też go szukać, bo nigdy go nie znajdziesz. Nie musisz na nie pracować. Nie musisz go wygrać. Nie musisz go spotkać. Nie możesz go dostać.

Szczęście to stan Uczuć, które masz w sobie. Możesz się tylko na nie OTWORZYĆ.
Na ciepłego, uczuciowego człowieka w Tobie.

Jesteś idealny taki, jaki jesteś. Nic nie musisz znaczyć na tym świecie. Nie musisz być „mądry”. Nie musisz być filozofem. Wystarczy ciepło drugiej ręki. Wystarczy dobre słowo, wystarczy Twój dobry gest. Przytulenie. Wystarczy zrozumienie drugiego człowieka, a nie próba jego zmiany.

Życie nie ma sensu, jeśli wciąż szukasz „sensu”. Nie o poszukiwania tu chodzi. Nie o doskonalenie siebie. Nie o ciężką pracę. Szczęśliwi są Ci, którzy po prostu ŻYJĄ. Nie ma znaczenia szukać sensu istnienia. Po prostu ciesz się życiem. Nie szukaj Szczęścia, bo Szczęście to stan.

Szczęście nie zależy od Twoich osiągnięć. Gdyby tak było, wszyscy bogaci byliby Szczęśliwi. Wielu z nich jednak łyka tabletki.

Twoje Szczęście zależy tylko od tego, czy potrafisz odsłonić Uczuciową wersję Siebie. Kochającą, Troskliwą i Dobrą. Dla siebie samego i dla drugiego człowieka.

Żeby być Szczęśliwym, potrzeba jedynie Twojego Ciepła, Dobra i Serdeczności.

Wystarczy chwila fajnego, wspólnego czasu z drugim człowiekiem. W Sercu. Wystarczy tylko tyle. A my gmatwamy sprawę, wymyślając, że musi być exclusive kawka w trendy restauracji albo wypasione wakacje nad morzem, aby „miło” spotkać się z drugim. Generujemy dodatkowe rzeczy, które w założeniu mają Cię zbliżyć do drugiego. Niestety… oddalają.

Wszystko co zewnętrzne oddala Cię od Radości i Spełnienia. Prawdziwa Radość jest w byciu prostym Sobą.

Spotkanie

Sens życia leży w byciu UCZUCIOWYM sobą i dzieleniu się swą Uczuciowością z drugim człowiekiem. W byciu Serdecznym sobą. W spotkaniu z drugim. Pieniądze tylko to utrudniają, bo odwracają uwagę od najważniejszego – od naszego wnętrza. Im bardziej uwierzysz, że zewnętrzne gadżety dadzą Ci szczęście, tym bardziej nieszczęśliwy się staniesz.

I ważna uwaga – nie mówię o tym, że pieniądze są złe. Mówię o tym, że najważniejsze jest Twoje wewnętrzne poczucie Szczęścia i Spełnienia. Dopiero, gdy wyraźnie czujesz je w swoim wnętrzu, możesz myśleć o pieniądzach. Wtedy zewnętrzności stają się DODATKIEM do Twojego szczęśliwego życia. A nie odwrotnie. Zewnętrzne gadżety i osiągnięcia nigdy nie wypełnią pustego wnętrza. Jeśli dziś czujesz się nieszczęśliwy, pieniądze NIE ZMIENIĄ tego stanu. Chciałbyś, by tak było, ale tak się nie stanie.

Zapomniałeś czym jest Radość, bo otaczasz się zbyt dużą ilością wynalazków, gadżetów, aut, tv, newsów, wiedzą. Nie znajdziesz jej na zewnątrz. Nie znajdziesz w telewizyjnych receptach na udane życie. Ona jest w Twoim środku.

Kiedy ostatnio PRAWDZIWIE spotkałeś się z drugim człowiekiem? Nie rozmawiając o tym „co słychać”, co nowego widziałeś, zobaczyłeś, gdzie byłeś? Nie spotykając się dla egoistycznego wypicia piwka (gdzie drugi człowiek jest tylko czasowym umilaczem), ale by poznać jego wnętrze? Kiedy ostatnio szczerze, otwierając się przed nim kompletnie, podzieliłeś się swoją Radością czy Smutkiem? W Prawdzie, w Bliskości, w płaczu. A jak często zasłaniasz to dobrym filmem, dobrym autem, dobrą kolacją, ekscytującą plotką?

Szczęście jest we mnie

Mam Szczęście w sobie i dzielę się nim ze światem. Dzielę się swą Radością z drugim człowiekiem. Dzielę się swoją Kreatywnością. Dzielę się swoją Odwagą i Cierpliwością. Jestem człowiekiem. Serdecznym, Ciepłym, Czułym, Wrażliwym, Otwartym na drugiego.

Możesz się bać, możesz się lękać, możesz być niepewny, jak dziecko. To wszystko jest ok. To droga do Miłości – do Radości i Entuzjazmu. Możesz nie być „mega pewnym siebie”, możesz nie nosić stalowej zbroi. Nie musisz grać lepszego. Twardziela. Maczo, finansisty, bankiera. Możesz być zwykłym małym chłopcem lub małą dziewczynką. Możesz nie wiedzieć. Nie musisz osiągać NIC, by być Szczęśliwym. Wystarczy Twoje Dobro.

Szczęscie to bycie Uczuciowym człowiekiem.
To podzielenie się własną Uczuciowością z drugim.