Rozwój osobisty

Zmiana zachodzi od wewnątrz

Podziel sie z innymi:

Gdy jesteś przygnębiony, nie czujesz się najlepiej, to jakiej muzyki słuchasz?
Czy masz ochotę na szybką muzykę klubową, też wolisz kawałki depresyjne, smutne i wolne?

A co się dzieje, gdy czujesz się wspaniale?

Załóżmy, że zdałeś egzamin, uzyskałeś podwyżkę, lub po coś Tobie wyszło. Ale coś naprawdę niesamowitego. Coś, z czego byłeś naprawdę dumny.
Czy miałeś ochotę śpiewać, tańczyć? Czy rozpierała Cię energia?
Jakiej muzyki wtedy słuchasz?
Podejrzewam, że będzie ona lżejsza, bardziej energiczna. Po prostu – pozytywna.

A więc widzisz. Muzyka uzewnętrznia Twoje samopoczucie.
Tak naprawdę, to cały otaczający Cię świat jest lustrzanym odbiciem Ciebie, czyli Twoich myśli.

A jak by to było, gdybyś słuchał pozytywnej muzykę, gdy czujesz się naprawdę źle? Nie sądze, abyś miał ochotę ją wtedy słuchać. Nie sądzę, że muzyka sama w sobie, jest zdolna nagle wyprowadzić Cię z tego negatywnego stanu.

Pamiętasz, gdy czułeś się dobrze i nagle zadzwonił telefon, i dowiedziałeś się o czymś tragicznym? Co się wtedy stało? Nagle, osoba, z którą rozmawiałeś tak silnie na Ciebie wpłynęła lub przekazała Ci przykrą wiadomość, że Twoje dobre sampoczucie zamieniło się – dosłownie w kilka sekund – w samopoczucie złe.

To tak zwana, nagła zmiana stanu.

Ludzie i wydarzenia, które Cię otaczają zmieniają Twój stan. W ciągu dnia możesz czuć radość, smutek, rozpacz, namiętność, dumę, żal. Możesz być smutny i uśmiechnięty. Możesz być optymistą i pesymistą. I to wszystko w ciągu jednego dnia.

Fakt, jeżeli ktoś czuje silną, negatywną emocję, np. rozpacz, to bardzo prawdopodobne, że będzie odczuwać ją przez cały dzień.
Dlaczego? Ponieważ osoba taka nie potrafi sama zmieniać własnego stanu. Nikt ją tego nie nauczył.
Ona wciąż jest popychana przez życie. Ludzie i sytuacje zmieniają jej stan, lecz ona sama nic nie potrafi z tym zrobić.
Jak, w takim razie, chciałaby ona wpływać na świat, na swoich znajomych, rodzinę, chociażby wychować własne dzieci?
To jest niemożliwe.

Nikt jej nigdy nie powiedział, że to wcale nie jest dobrze, by przez cały dzień odczuwać żal, smutek, rozpacz i trwać w tych negatywnych stanach.

Tak naprawdę, po co to robi? Po co czuje się tak źle? By zaimponować innym?
By powiedzieć „Ja mam gorzej od Ciebie!”?

Jak dla mnie jest to spieranie się o to, czyje odchody śmierdzą bardziej.

Bez sensu.

Zamiast tego, skup się na sobie i rób to, co do Ciebie należy. Pracuj nad emocjami, które odczuwasz.

Próby zmian od zewnątrz przez zmianę muzyki, ludzi, ubrań, otoczenia, ucieczkę w alkohol, działają tylko przez chwilę.
Prawdziwa zmiana zachodzi od wewnątrz.

Pytanie tylko, jaki Ty masz wpływ na swoje życie? Na swoje emocje?

Możesz je zmieniać. Twoje samopoczucie zależy od Ciebie. Naprawdę. Jeżeli w to nie wierzysz, to tylko dlatego, że masz jeszcze za małą wiedzę. Przeczytaj kilka książek na temat funkcjonowania umysłu, NLP oraz podświadomości, a wszystko z czasem stanie się jasne.

Widzisz. Impulsy przychodzą z zewnątrz, ale od Ciebie zależy jak filtrujesz informacje ze świata, który Cię otacza. Jeżeli uważasz, że wdepnąłeś w bagno, wyjdź z niego. Nie zwalaj winy na ludzi i okoliczności. To Ty kreujesz swoje życie, a nie ono Ciebie.
Jeżeli nie chcesz stać w bagnie, to powiedz – Co zrobisz dzisiaj, aby z niego wyjść w najbliższym czasie?

Musisz nauczyć się pracować nad sobą.

Dużo czytaj, słuchaj ludzi i wyciągaj własne wnioski. Bądź mądry. Nie daj się popychać przez innych. To Ty jesteś Panem swojego losu. A ludzie mają nad Tobą tylko taką władzę, jaką im przekażesz. Jeżeli ktoś na Ciebie wpływa negatywnie, to tylko dlatego, że mu na to pozwoliłeś.

Zmień to.

Proste? Nie bardzo.
Nic tutaj nie jest proste. Ale możliwe, jeżeli bardzo chcesz.

Aby mieć władzę nad swoimi emocjami musisz się nauczyć z nimi pracować. Zajmij się swoim wnętrzem. Naucz się obserwować siebie. Nie innych. Bo, im bardziej będziesz porównywał się z innymi ludźmi, tym będzie Ci gorzej. Rób swoje i nie patrz na innych.
Poznaj siebie. Niektórym zajmuje to całe życie, innym 3 lata.

Tylko od ciebie zależy jak będziesz się czuć. Wybieraj takie uczucie, jakie chcesz przeżywać.
I pamiętaj – myśli to uczucia. Gdy chcesz poczuć się pozytywnie, pomyśl o czymś niesamowitym, o czymś wspaniałym, co sprawia Tobie radość. Gdy chcesz poczuć się źle, po prostu przywołaj negatywną myśl.

Mówisz, że nie masz wpływu na to co czujesz? A powiedz, kto wybiera Twoje myśli?
Twoja rodzina? Znajomi? Dzieci? Rodzice?
Nie. To TY wybierasz swoje myśli. Świadomie, lub też… niekoniecznie.
To, jakie myśli wybierzesz będzie miało wpływ na Twoje samopoczucie. Uważaj więc o czym myślisz, ponieważ każda myśl przywołuje uczucie.

I jeszcze jedno.

Nie chodzi o to, aby kontrolować swoje emocje. Nie chodzi o to, by stać się bezduszną maszyną.
Chodzi o to, abyś wybierał jak chcesz się czuć.

Chcesz się zdołować? Proszę bardzo. Ile czasu potrzebujesz, by poczuć się gorzej? Myślę, że przyjdzie ci to dość łatwo. Wystarczy pomyśleć o czymś negatywnym.
A potrafisz teraz poczuć się dobrze?

Hmm?

Jeżeli trudniej jest Tobie poczuć się lepiej niż gorzej, to dzielisz los większości narzekających Polaków.
Wynika to tylko z tego, że NAUCZYŁEŚ się przywoływać negatywne myśli, a nigdy nie praktykowałeś czegoś odwrotnego. Dlaczego nie miałbyś się czuć dobrze? Masz do tego prawo.

Zamknij oczy i wyobrażaj sobie to, co chcesz osiągnąć. To, jakim człowiekiem chcesz być. Jaki jesteś piękny, bogaty, wspaniały, i szczęśliwy… i tak dalej. Masz prawo marzyć! Śnij o wielkich rzeczach.
Kto ma być szczęśliwy, jeśli nie Ty?

Naucz się przywoływać optymistyczne myśli. Te, które sprawiają, że czujesz się naprawdę dobrze.

Pracuj nad sobą!

Nie oczekuj od świata, że się dla Ciebie zmieni. Nie oczekuj, że ktoś Tobie pomoże. Stań na nogi. Działaj i nie narzekaj. To nie impreza jest słaba, tylko Ty jeszcze nie zrobiłeś nic, by ją rozkręcić.
Nie oczekuj, że ludzie będą Cię zabawiać. Bądź wodzirejem. Prowadź ludzi. To ciepło przychodzi z wewnątrz, ze środka Twojego JA. Gdy potrafisz sam się bawić, ludzie chcą bawić się razem z Tobą. Gdy nie potrafisz zmieniać swojego stanu, ludziom znacznie trudniej będzie go zmienić.

Zdołować się potrafi każdy głupi. Bycie szczęśliwym wymaga dużej odwagi (w Polsce większość myśli negatywnie), wiedzy (doświadczenia, wielu przemyśleń, przeczytanych książek i rozmów z pozytywnymi osobami) oraz otwartości i chęci.

A więc… chcesz?

Zacznij od siebie. Od środka. A cały Twój świat się zmieni.